Chcesz schudnąć.
Ale nie chcesz już zaczynać od nowa.
Nie potrzebujesz kolejnej diety. Potrzebujesz sposobu odżywiania, który będzie działał w prawdziwym życiu – nie tylko wtedy, gdy wszystko idzie zgodnie z planem.
Przez lata szukałam idealnego sposobu odżywiania.
Dzisiaj wiem, że problem bardzo rzadko zaczyna się na talerzu.
Można schudnąć.
Można poprawić wyniki badań.
Można zadbać o zdrowie.
I jednocześnie nie żyć od diety do diety.
Tak właśnie wygląda podejście JeszFresh.
Nazywam się Aleksandra Kilen-Zasieczna.
Jestem dietetyczką kliniczną, twórczynią JeszFresh, mamą dwóch nastoletnich córek i małego synka.
Od 2011 roku pomagam ludziom schudnąć, poprawić zdrowie i odzyskać spokojną relację z jedzeniem.
Przez ten czas odbyłam kilka tysięcy konsultacji. Ale to nie liczby najbardziej mnie zmieniły.
Zmieniły mnie historie ludzi. Bo właśnie oni nauczyli mnie patrzeć szerzej niż tylko na jadłospis.
Zaczęłam zauważać coś, czego wcześniej nie widziałam.
Do mojego gabinetu trafiały osoby, które naprawdę dużo wiedziały o jedzeniu – znały zasady, znały kalorie, próbowały różnych diet. Często już wcześniej były u dietetyka.
A mimo to ciągle wracały do punktu wyjścia. Nie dlatego, że brakowało im wiedzy. Nie dlatego, że były leniwe. Nie dlatego, że miały słabą wolę.
Po prostu próbowały żyć według zasad, których nie da się utrzymać przez lata.
Wtedy zrozumiałam coś bardzo ważnego. Problem bardzo rzadko zaczyna się na talerzu.
Coraz częściej widziałam, że największą przeszkodą nie było jedzenie. Był sposób, w jaki ludzie próbowali zmieniać swoje życie.
To odkrycie było również częścią mojej własnej historii.
Ja też całe życie układałam idealne plany. A potem buntowałam się przeciwko nim.
Przez lata myślałam, że brakuje mi dyscypliny. Dzisiaj wiem, że nie brakowało mi silnej woli.
Brakowało mi sposobu działania, który byłby naprawdę dopasowany do mnie.
Moja relacja z jedzeniem zaczęła się jednak dużo wcześniej. Jako dziecko byłam niejadkiem. Nie dlatego, że nie odczuwałam głodu. Jedzenie było dla mnie mocno związane z emocjami.
Dorastałam w rodzinie, w której temat jedzenia był obecny od pokoleń.
Moja mama przez całe życie słyszała, że powinna się ograniczać. Do dziś mój tata zagląda jej do talerza i mówi, że nie powinna tyle jeść.
Moja babcia chorowała na cukrzycę typu 1 i również doświadczała ciągłej kontroli tego, co je.
Dzisiaj widzę, że jedzenie było u nas jednocześnie wyrazem troski i miłości. Ale bywało też źródłem napięcia, ocen i poczucia winy.
To właśnie dlatego tak dobrze rozumiem osoby, które mówią: „Chcę schudnąć. Ale nie chcę już całe życie być na diecie.”
Tak powstało podejście JeszFresh.
Nie dlatego, że odchudzanie przestało być ważne. Wręcz przeciwnie.
Wiem, że wiele osób trafia do mnie właśnie dlatego, że chce schudnąć albo poprawić swoje zdrowie.
Moim celem nie jest przekonywanie Cię, że to nieważne. Moim celem jest pomóc Ci osiągnąć ten cel w sposób, który będzie działał nie tylko przez kilka tygodni, ale również za rok, pięć czy dziesięć lat.
Dlatego w JeszFresh nie zaczynam od kolejnej diety. Zaczynam od jednego pytania: Jak wygląda Twoje prawdziwe życie?
Zaczynam od człowieka. Od zrozumienia jego życia. Jego potrzeb. Jego codzienności.
Bo dopiero wtedy można zbudować sposób jedzenia, który naprawdę da się utrzymać.
Tak samo pracuję z rodzicami dzieci. Nie dlatego, że dziecko potrzebuje kolejnej diety. Najczęściej potrzebuje dorosłych, którzy sami odzyskają spokojną relację z jedzeniem.
Dlatego pracuję przede wszystkim z rodzicem. Bo to właśnie rodzina tworzy środowisko, w którym zdrowe nawyki mogą zostać na lata.
Dlaczego robię to, co robię?
Bo chciałabym, żeby nasze dzieci dorastały w świecie, w którym jedzenie nie budzi lęku.
Żeby wartość człowieka nie była mierzona liczbą na wadze. I żeby dbanie o zdrowie nie oznaczało ciągłej walki ze sobą.
Wierzę, że można schudnąć. Można poprawić zdrowie. Można odzyskać energię. I jednocześnie żyć normalnie.
❤️
jako dietetyk kliniczny
konsultacji